Mycie okien - jak kasować i ile?
Mycie okien - jak kasować i ile?

kasuj ile się da 
a całkiem serio: chyba najpowszechniejszą jednostką rozliczeniową jest m2, ale dla mniejszych zleceń (jak np. mieszkania) wyceniasz całą pracę - dobrze jest wyznaczyć minimalną wartość zlecenia
Zgadza się, każdy przypadek jest inny. Można wyceniać od metra kwadratowego, można wyceniać od ilości okien (np. wg standardu 1,5x1,5 m), można też na godziny. Ale podając stawkę klientowi przed przystąpieniem do pracy podaj wycenę w widełkach - nigdy nie wiesz co Cię spotka na miejscu. Mycie przeszklenia trwa najkrócej, a jeśli dochodzą np. framugi, a w domach prywatnych zdarza się jeszcze zdejmowanie z parapetów to robota i czas się przeciąga. Najprościej policzyć wg stawki godzinowej. Popatrz na całość, określ, ile czasu potrzebujesz i przelicz sobie na stawkę godzinową za sprzątanie. Dolicz koszty i czas potrzebny na dojazd i przygotowanie do pracy. Nie bój się podać wysokiej stawki! Jeśli klient usłyszy Twoją cenę i powie "to za drogo, niestety muszę zrezygnować" a Tobie zależy na tym zleceniu to możesz wybrnąć - odpowiedz "zgadza się, drogo, ale za to myję szybko, dokładnie i nie zostawiam po sobie bałaganu" i po chwili dodaj "ale jeśli pan/pani poleci moje usługi 3 swoim sąsiadom/przyjaciołom to obniżę cenę"
Sporo tez zależy od tego, w jakich konkretnie warunkach trzeba dane okno myć. Z dużymi wysokościami wygląda to bardzo różnie.
Za ostatnie mycie okien (Trójmiasto) poremontowe tj pełno pyłów, oczywiście skrobanie nożykiem, usuwanie naklejek, futryny w farbie (160 m 2 ) wyceniłem na 16zł netto / m2 jednostronnie - Zamówione z zapłacone. Generalnie takich cen się trzymam jako firma.Wiadomo, częśc klientów się złapie za głowię, ale jeśli za drogo - niech szukają po OLXach osób fizycznych bez faktur, ubezpieczenia usług, bez odpowiedzialności za ew porysowanie okien itd. Pozdrawiam