Forum Profesjonalnego Sprzątania Branża profesjonalnego sprzątania Akademia Profesjonalnego Sprzątania Powłoki polimerowe

Powłoki polimerowe

Powłoki polimerowe

 
  • 0 głosów - średnia: 0
admin

Administrator

57
05-05-2023, 10:08 AM #1
Powłoki polimerowe (cz.1)

Źródło: Nr 1/2007 www.firmasprzatajaca.pl
Autor: Bartosz Wiśniewski

Potocznie, jeśli coś się błyszczy, to wydaje się czyste. Dlatego często klienci wymagają, by pielęgnowane przez nas podłogi lśniły – wtedy są zadowoleni.
Nie zawsze jednak jest to możliwe. O tym dlaczego, gdzie, kiedy i jak nakładać na powierzchnie powłoki polimerowe, przeczytacie w naszym cyklu artykułów publikowanych w kolejnych numerach „Firmy Sprzątającej” i na naszym portalu www.firmasprzatajaca.pl. Poniżej prezentujemy materiał wprowadzający w temat.
 
Posadzka ma się błyszczeć
Większość z nas lubi oglądać amerykańskie filmy. Między innymi dlatego, że mają interesujące fabuły, że występują w nich fascynujący aktorzy i piękne aktorki. Dlatego, że są zrobione z niesamowitym rozmachem i zapierającą dech w piersiach dramaturgią.
Ja lubię oglądać amerykańskie filmy jeszcze z jednego powodu – błyszczących amerykańskich podłóg. Nigdy nie mogę wyjść z podziwu dla ich niepowtarzalnego wyglądu. Zawsze robiło to na mnie wrażenie, tym bardziej, że w naszym kraju trudno raczej spotkać tak wyglądające posadzki.
Trudno się dziwić takiemu stanowi rzeczy, przecież Amerykanie mają ponad 50-letnie doświadczenie w zabezpieczaniu posadzek powłokami polimerowymi. Od momentu, kiedy numerem 1 na podłodze w Stanach Zjednoczonych stała się płytka VCT (Vinyl Composition Tile) podobna do znanej nam dobrze płytki PVC, narodził się potężny przemysł chemiczny, mający na celu produkcję powłok polimerowych do zabezpieczania tych właśnie płytek. Ich głównym zadaniem było i jest nadal zabezpieczenie podłogi przed ścieraniem się pod podeszwami butów przechodzących ludzi czy przejeżdżających kółek wszelkiego typu wózków. Stąd też należy upatrywać pochodzenia potocznej nazwy „powłoka zabezpieczająca”, która doskonale się przyjęła w naszej branży i jest powszechnie stosowana przez ludzi z nią związanych.

Polimeryzacja chroni podłogę
Powłoka polimerowa, której grubość wynosi ok. 0,2 milimetra ma zabezpieczać przed drobnymi zarysowaniami powstającymi na skutek użytkowania podłogi, a powodującymi jej ścieranie w dłuższym okresie czasu. Przyczyną tego zawsze były drobiny piasków, pyłów i brudu, które pod podeszwami butów i kółek wózków działają jak drobnoziarnisty papier ścierny. Uszkadzają one powierzchnię podłogi tworząc mikroskopijne zarysowania i bruzdy, w które wnikają z kolei cząstki brudu. Proces niszczenia posadzki następuje w bardzo krótkim czasie, wierzchnia warstwa zostaje po prostu starta. Zabezpieczenie podłogi powłoką polimerową powoduje, że w pierwszej kolejności ściera się właśnie sam polimer, zostawiając podłogę niejako nietkniętą. Wszelkie zarysowania i uszkodzenia mechaniczne dotykają najpierw powłokę polimerową, pozostawiając strukturę podłogi nienaruszoną. Jest to najważniejszy powód, dla którego stosuje się powłoki zabezpieczające – przedłużenie żywotności zainstalowanej posadzki oraz jej pierwotnego wyglądu.
Są też inne powody, dla których stosuje się powłoki zabezpieczające, nie mniej ważne. Gdyby podłóg nie zabezpieczano powłoką szybko by matowiały i traciły swój pierwotny blask i kolor. Wnikający w uszkodzone i porysowane mikropory podłóg brud jest bardzo trudny do usunięcia, nawet za pomocą maszyn czyszczących. Owszem, jesteśmy w stanie usunąć wierzchnią warstwę brudu przylegającą do podłogi, ale nie jesteśmy w stanie usunąć brudu tkwiącego w mikroskopijnych zakamarkach struktury posadzki. Cząstki brudu i zanieczyszczeń nie usuniętych ze struktury sprawiają, że podłogi bardzo szybko szarzeją oraz tracą swój pierwotny kolor. Powłoka polimerowa zakleja pory podłogi i przez to nie pozwala na wniknięcie cząstkom brudu wewnątrz struktury podłogi. Brud i zanieczyszczenia pozostają na wierzchu pierwszej warstwy polimeru i nie powodują szarzenia podłogi. To kolejny argument przemawiający za tym, żeby stosować powłoki zabezpieczające.
 
Ułatwiona pielęgnacja podłogi
Z faktem, iż zanieczyszczenia pozostają na wierzchu warstwy polimerowej wiąże się kolejna zaleta powłok. Otóż po nałożeniu i wyschnięciu kolejnych warstw polimeru, powłoka staje się bardzo gładka, tworzy bardzo jednolitą strukturę pozbawioną mikroporów. Cząstki brudu, które w procesie użytkowania posadzki zostają naniesione, nie są w stanie przyczepić się do powłoki. Brak jest zakamarków i mikroporów, w które mogłyby wniknąć i pozostać. Dlatego tak bardzo łatwo jest czyścić posadzki zabezpieczone powłoką. O wiele łatwiej i szybciej niż ma to miejsce w przypadku posadzek niezabezpieczonych. W tym miejscu każdy manager zwróci swoją uwagę na aspekt ekonomiczny – utrzymanie w czystości posadzki zabezpieczonej wymaga o wiele mniej nakładów finansowych, które są ponoszone na ludzką pracę, maszyny czyszczące oraz środki chemiczne do czyszczenia. Wydajemy mniej pieniędzy na środki czyszczące (stosujemy większe rozcieńczenia koncentratu), nie musimy doczyszczać zszarzałej posadzki (mniejsze zużycie urządzeń czyszczących i akcesoriów), poświęcamy mniej czasu na utrzymanie zabezpieczonej posadzki w czystości, co redukuje nam koszty ludzkiej pracy, które są z roku na rok coraz większe. W tym miejscu należy jednak uczciwie zaznaczyć, że jeśli nie wynegocjujemy od klienta dodatkowych funduszy na przeprowadzenie polimeryzacji, to dopłacimy do interesu. Wszystkie wymienione powyżej korzyści finansowe nie pokryją nam kosztów związanych z nakładaniem polimerów.
 
Polimer znaczy prestiż
Wygląd podłogi, na której został położony polimer zawsze budził podziw. Każdy, kto pierwszy raz miał do czynienia ze świeżo położoną powłoką niemalże otwierał usta ze zdziwienia. Na wszystkich robi to wrażenie, kiedy wchodzi się do budynku i widzi błyszczącą, zadbaną podłogę. Tak błyszczącą, że wszystko to, co jest ponad podłogą odbija się weń jak w lustrze wody. Stąd też pojawiło się określenie „wet look”. Co ciekawe, na rynku amerykańskim stało się to standardem do tego stopnia, że jeśli podłoga nie ma „wet look”, to firma, do której należy budynek jest prawdopodobnie w upadłości. Widok zadbanej i czystej podłogi świadczy o właścicielu firmy, o jego zarządcy. Cóż z tego, jeśli zainwestowano krocie w architektów i projektantów wnętrz, jeśli posadzka w dość nowym budynku jest zmatowiona i zszarzała? Czyż nie spowoduje ona negatywnych odczuć u jej użytkowników? Jeśli podłogi będą nieświeże i zanieczyszczone, to z pewnością wywrą bardzo złe wrażenie na gościach odwiedzających budynek. A chyba nie o to powinno chodzić właścicielowi obiektu. Na szczęście powłoki polimerowe sprawiają, że nie musimy obawiać się negatywnych wrażeń estetycznych. Prawidłowo utrzymany polimer zawsze wywiera dobre wrażenie na użytkownikach obiektu. Wygląd
„mokrej” niezarysowanej posadzki, w której odbija się reszta pomieszczenia jest i będzie zawsze imponujący. I dlatego warto włożyć trochę wysiłku w zabezpieczenie posadzki powłoką polimerową.
 
Przekonać i wyedukować klienta
Jest wiele racjonalnych powodów, dla których warto zabezpieczać podłogi powłokami polimerowymi. Jednych przekona piękny wygląd posadzki, inni zwrócą uwagę na korzyści ekonomiczne lub łatwość utrzymania w czystości. Jeszcze inni zainteresują się powłokami ze względu na ich dodatkowe właściwości antypoślizgowe. Zabezpieczanie powłokami jest uzasadnione ekonomicznie i przynosi wymierne efekty w dłuższym okresie użytkowania podłóg. Firmy sprzątające oferujące zabezpieczanie posadzek powinny mieć na uwadze wszystkie opisane powyżej korzyści w trakcie rozmów ze swoimi klientami. To właśnie na barkach przedstawicieli firm sprzątających spoczywa czasami wręcz „misjonarski” obowiązek uświadamiania administratorom i zarządcom budynków właściwości powłok zabezpieczających. Przekazywanie tej wiedzy nie powinno ograniczać się jedynie do wymienienia zalet w celu zachęcenia klienta oraz sprzedaży konkretnej usługi. Pracownik firmy sprzątającej powinien przede wszystkim poinformować odbiorcę o tym, jakie posadzki szczególnie warto zabezpieczać, a jakich nie należy poddawać polimeryzacji.
Równie ważne jest uświadomienie, jak wygląda procedura nakładania powłok polimerowych, jakie są ich rodzaje i jak wygląda procedura pielęgnacji powłok w celu przedłużenia ich trwałości w dłuższym okresie czasu. Jeśli ta wiedza nie zostanie przekazana klientowi, możemy być zdziwieni jego reakcją na przykład na fakt, iż nie będzie mógł użytkować podłogi przez kilka lub kilkanaście godzin po nałożeniu powłoki. Nieuświadomiony klient nie wie, że potrzeba czasu, by powłoka zdążyła wyschnąć i utwardzić się. Wszystkie te czynniki mają olbrzymie znaczenie, ponieważ od nich uzależniony jest końcowy efekt pielęgnacji podłogi. Tak jak w amerykańskim filmie. Błyszczący.

Administrator Forum Profesjonalnego Sprzątania
admin
05-05-2023, 10:08 AM #1

Powłoki polimerowe (cz.1)

Źródło: Nr 1/2007 www.firmasprzatajaca.pl
Autor: Bartosz Wiśniewski

Potocznie, jeśli coś się błyszczy, to wydaje się czyste. Dlatego często klienci wymagają, by pielęgnowane przez nas podłogi lśniły – wtedy są zadowoleni.
Nie zawsze jednak jest to możliwe. O tym dlaczego, gdzie, kiedy i jak nakładać na powierzchnie powłoki polimerowe, przeczytacie w naszym cyklu artykułów publikowanych w kolejnych numerach „Firmy Sprzątającej” i na naszym portalu www.firmasprzatajaca.pl. Poniżej prezentujemy materiał wprowadzający w temat.
 
Posadzka ma się błyszczeć
Większość z nas lubi oglądać amerykańskie filmy. Między innymi dlatego, że mają interesujące fabuły, że występują w nich fascynujący aktorzy i piękne aktorki. Dlatego, że są zrobione z niesamowitym rozmachem i zapierającą dech w piersiach dramaturgią.
Ja lubię oglądać amerykańskie filmy jeszcze z jednego powodu – błyszczących amerykańskich podłóg. Nigdy nie mogę wyjść z podziwu dla ich niepowtarzalnego wyglądu. Zawsze robiło to na mnie wrażenie, tym bardziej, że w naszym kraju trudno raczej spotkać tak wyglądające posadzki.
Trudno się dziwić takiemu stanowi rzeczy, przecież Amerykanie mają ponad 50-letnie doświadczenie w zabezpieczaniu posadzek powłokami polimerowymi. Od momentu, kiedy numerem 1 na podłodze w Stanach Zjednoczonych stała się płytka VCT (Vinyl Composition Tile) podobna do znanej nam dobrze płytki PVC, narodził się potężny przemysł chemiczny, mający na celu produkcję powłok polimerowych do zabezpieczania tych właśnie płytek. Ich głównym zadaniem było i jest nadal zabezpieczenie podłogi przed ścieraniem się pod podeszwami butów przechodzących ludzi czy przejeżdżających kółek wszelkiego typu wózków. Stąd też należy upatrywać pochodzenia potocznej nazwy „powłoka zabezpieczająca”, która doskonale się przyjęła w naszej branży i jest powszechnie stosowana przez ludzi z nią związanych.

Polimeryzacja chroni podłogę
Powłoka polimerowa, której grubość wynosi ok. 0,2 milimetra ma zabezpieczać przed drobnymi zarysowaniami powstającymi na skutek użytkowania podłogi, a powodującymi jej ścieranie w dłuższym okresie czasu. Przyczyną tego zawsze były drobiny piasków, pyłów i brudu, które pod podeszwami butów i kółek wózków działają jak drobnoziarnisty papier ścierny. Uszkadzają one powierzchnię podłogi tworząc mikroskopijne zarysowania i bruzdy, w które wnikają z kolei cząstki brudu. Proces niszczenia posadzki następuje w bardzo krótkim czasie, wierzchnia warstwa zostaje po prostu starta. Zabezpieczenie podłogi powłoką polimerową powoduje, że w pierwszej kolejności ściera się właśnie sam polimer, zostawiając podłogę niejako nietkniętą. Wszelkie zarysowania i uszkodzenia mechaniczne dotykają najpierw powłokę polimerową, pozostawiając strukturę podłogi nienaruszoną. Jest to najważniejszy powód, dla którego stosuje się powłoki zabezpieczające – przedłużenie żywotności zainstalowanej posadzki oraz jej pierwotnego wyglądu.
Są też inne powody, dla których stosuje się powłoki zabezpieczające, nie mniej ważne. Gdyby podłóg nie zabezpieczano powłoką szybko by matowiały i traciły swój pierwotny blask i kolor. Wnikający w uszkodzone i porysowane mikropory podłóg brud jest bardzo trudny do usunięcia, nawet za pomocą maszyn czyszczących. Owszem, jesteśmy w stanie usunąć wierzchnią warstwę brudu przylegającą do podłogi, ale nie jesteśmy w stanie usunąć brudu tkwiącego w mikroskopijnych zakamarkach struktury posadzki. Cząstki brudu i zanieczyszczeń nie usuniętych ze struktury sprawiają, że podłogi bardzo szybko szarzeją oraz tracą swój pierwotny kolor. Powłoka polimerowa zakleja pory podłogi i przez to nie pozwala na wniknięcie cząstkom brudu wewnątrz struktury podłogi. Brud i zanieczyszczenia pozostają na wierzchu pierwszej warstwy polimeru i nie powodują szarzenia podłogi. To kolejny argument przemawiający za tym, żeby stosować powłoki zabezpieczające.
 
Ułatwiona pielęgnacja podłogi
Z faktem, iż zanieczyszczenia pozostają na wierzchu warstwy polimerowej wiąże się kolejna zaleta powłok. Otóż po nałożeniu i wyschnięciu kolejnych warstw polimeru, powłoka staje się bardzo gładka, tworzy bardzo jednolitą strukturę pozbawioną mikroporów. Cząstki brudu, które w procesie użytkowania posadzki zostają naniesione, nie są w stanie przyczepić się do powłoki. Brak jest zakamarków i mikroporów, w które mogłyby wniknąć i pozostać. Dlatego tak bardzo łatwo jest czyścić posadzki zabezpieczone powłoką. O wiele łatwiej i szybciej niż ma to miejsce w przypadku posadzek niezabezpieczonych. W tym miejscu każdy manager zwróci swoją uwagę na aspekt ekonomiczny – utrzymanie w czystości posadzki zabezpieczonej wymaga o wiele mniej nakładów finansowych, które są ponoszone na ludzką pracę, maszyny czyszczące oraz środki chemiczne do czyszczenia. Wydajemy mniej pieniędzy na środki czyszczące (stosujemy większe rozcieńczenia koncentratu), nie musimy doczyszczać zszarzałej posadzki (mniejsze zużycie urządzeń czyszczących i akcesoriów), poświęcamy mniej czasu na utrzymanie zabezpieczonej posadzki w czystości, co redukuje nam koszty ludzkiej pracy, które są z roku na rok coraz większe. W tym miejscu należy jednak uczciwie zaznaczyć, że jeśli nie wynegocjujemy od klienta dodatkowych funduszy na przeprowadzenie polimeryzacji, to dopłacimy do interesu. Wszystkie wymienione powyżej korzyści finansowe nie pokryją nam kosztów związanych z nakładaniem polimerów.
 
Polimer znaczy prestiż
Wygląd podłogi, na której został położony polimer zawsze budził podziw. Każdy, kto pierwszy raz miał do czynienia ze świeżo położoną powłoką niemalże otwierał usta ze zdziwienia. Na wszystkich robi to wrażenie, kiedy wchodzi się do budynku i widzi błyszczącą, zadbaną podłogę. Tak błyszczącą, że wszystko to, co jest ponad podłogą odbija się weń jak w lustrze wody. Stąd też pojawiło się określenie „wet look”. Co ciekawe, na rynku amerykańskim stało się to standardem do tego stopnia, że jeśli podłoga nie ma „wet look”, to firma, do której należy budynek jest prawdopodobnie w upadłości. Widok zadbanej i czystej podłogi świadczy o właścicielu firmy, o jego zarządcy. Cóż z tego, jeśli zainwestowano krocie w architektów i projektantów wnętrz, jeśli posadzka w dość nowym budynku jest zmatowiona i zszarzała? Czyż nie spowoduje ona negatywnych odczuć u jej użytkowników? Jeśli podłogi będą nieświeże i zanieczyszczone, to z pewnością wywrą bardzo złe wrażenie na gościach odwiedzających budynek. A chyba nie o to powinno chodzić właścicielowi obiektu. Na szczęście powłoki polimerowe sprawiają, że nie musimy obawiać się negatywnych wrażeń estetycznych. Prawidłowo utrzymany polimer zawsze wywiera dobre wrażenie na użytkownikach obiektu. Wygląd
„mokrej” niezarysowanej posadzki, w której odbija się reszta pomieszczenia jest i będzie zawsze imponujący. I dlatego warto włożyć trochę wysiłku w zabezpieczenie posadzki powłoką polimerową.
 
Przekonać i wyedukować klienta
Jest wiele racjonalnych powodów, dla których warto zabezpieczać podłogi powłokami polimerowymi. Jednych przekona piękny wygląd posadzki, inni zwrócą uwagę na korzyści ekonomiczne lub łatwość utrzymania w czystości. Jeszcze inni zainteresują się powłokami ze względu na ich dodatkowe właściwości antypoślizgowe. Zabezpieczanie powłokami jest uzasadnione ekonomicznie i przynosi wymierne efekty w dłuższym okresie użytkowania podłóg. Firmy sprzątające oferujące zabezpieczanie posadzek powinny mieć na uwadze wszystkie opisane powyżej korzyści w trakcie rozmów ze swoimi klientami. To właśnie na barkach przedstawicieli firm sprzątających spoczywa czasami wręcz „misjonarski” obowiązek uświadamiania administratorom i zarządcom budynków właściwości powłok zabezpieczających. Przekazywanie tej wiedzy nie powinno ograniczać się jedynie do wymienienia zalet w celu zachęcenia klienta oraz sprzedaży konkretnej usługi. Pracownik firmy sprzątającej powinien przede wszystkim poinformować odbiorcę o tym, jakie posadzki szczególnie warto zabezpieczać, a jakich nie należy poddawać polimeryzacji.
Równie ważne jest uświadomienie, jak wygląda procedura nakładania powłok polimerowych, jakie są ich rodzaje i jak wygląda procedura pielęgnacji powłok w celu przedłużenia ich trwałości w dłuższym okresie czasu. Jeśli ta wiedza nie zostanie przekazana klientowi, możemy być zdziwieni jego reakcją na przykład na fakt, iż nie będzie mógł użytkować podłogi przez kilka lub kilkanaście godzin po nałożeniu powłoki. Nieuświadomiony klient nie wie, że potrzeba czasu, by powłoka zdążyła wyschnąć i utwardzić się. Wszystkie te czynniki mają olbrzymie znaczenie, ponieważ od nich uzależniony jest końcowy efekt pielęgnacji podłogi. Tak jak w amerykańskim filmie. Błyszczący.


Administrator Forum Profesjonalnego Sprzątania

 
  • 0 głosów - średnia: 0
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości
Użytkownicy przeglądający ten wątek:
 2 gości